Jadłospisy

6 najskuteczniejszych sposobów na podjadanie

Podjadanie to nie lada wyzwanie 😉

Podjadanie to częsty problem, z którym boryka się wiele moich pacjentów. Szczerze przyznam się Wam że i ja miewałam momenty podjadania, których rezulatatem była rosnącą frustracja bo znowu mi się nie udało osiągnąć wymarzonego celu. Dietetyk też człowiek 😉  

Złe samopoczucie, dolegliwości trawienne, których z początku nie łączyłam z tym niekorzystnym nawykiem dawały mi w kość. Powiedziałam sobie “dosyć”! 

Oto przedstawiam Wam moje 6 sposobów na podjadanie. Są to metody, które naprawdę działają a do tego są proste w realizacji 😉 

6 najskuteczniejszych sposobów na podjadanie 

Czego oczy nie widzą… tego żołądkowi nie żal 😉

Wszelkie słodycze, ciasteczka, cukiereczki usuń z zasięgu wzroku 🙂 Jesteś w pracy i kuszą Ciebie leżące na biurku cuksy? Po prostu je schowaj… Miseczkę ze słodyczami ukryj za ekranem komputera – klienci będa mogli się poczęstować, a Ciebie nie będzie rozpraszał ich widok. 

Podobnie w domu. Produkty niekoniecznie dobre dla sylwetki, lepiej mieć głęboko schowane w szafce a najlepiej W OGÓLE ich nie kupować. Na stół wyłóż za to talerz kolorowych warzyw i owoców!

Słodycze to Twoja zmora i nie potrafisz im się oprzeć. Zastanów się po co je kupujesz? Dla gości? Dla męża/ dzieci? A czy nie kończy się tak, że ty sama je zjadasz? Szczerze odpowiedz sobie na te pytania. 

Pamiętaj – Już będąc w sklepie decydujesz o tym, czym odżywisz swój organizm. Co wyląduje w Twoim brzuchu! Rób przemyślane zakupy, zgodne z Twoimi celami 😉 Zaplanuj swoje posiłki – zaoszczędzisz nie tylko czas ale nie pieniądze, ale o tym za chwilę.

My Polacy jesteśmy gościnnym narodem 🙂 Lubimy spędzać czas razem, z przyjaciółmi, rodziną. W mojej rodzinie, ale i rozmawiając z pacjentami w większości było i jest tak, że trzeba być przygotowanym na wizytę gości a co się z tym wiąże – być zaopatrzonym w małe co nieco do kawy – cukierki, ciasteczka, ciasto… Jednak pewnie przyznacie, że Wam się to też zdarzyło – gości nie było – a słodkości z szafki wręcz błagały by je zjeść 😉 Przecież takie pyszności nie mogą się zmarnować! I tu wkracza dobra zasada – trzeba być przygotowanym na wizytę przyjaciół ale DOKONAJ DOBREGO WYBORU!

I tutaj przychodzę Wam z pomocą. Oto lista ZDROWYCH PRZEKĄSEK:

  • daktyle
  • suszone śliwki
  • orzechy np. nerkowce
  • migdały
  • chipsy z jarmużu
  • suszona morwa biała
  • pestki dyni
  • nasiona słonecznika
  • suszone banany
  • pomidorki koktajlowe
  • oliwki
  • słupki kolorowych warzyw (papryka, ogórek, marchewka) z ulubionym domowym sosem
  • pistacje
  • pieczona bazyliowa cieciorka (cieciorka gotowana, obsypana w suszonej bazylii z oliwą z oliwek → do piekarnika na 5-10 minut i gotowe!)

Planuj posiłki i listę zakupów

Zdarza się Wam robić zakupy na głodzie? Oj pewnie że tak i zauważyliście co się wówczas dzieje…  Kupujemy jedzenie, którego w innej sytuacji z pewnością byśmy nie wybrali. Żywność przetworzone, coś na szybko, słodycze, przekąski. Głód nie jest dobrym doradca! Dlatego przychodzę z pomocą i tutaj możesz pobrać darmowy planner posiłków. [link]

Planowanie posiłków to super sprawa. Nie dość że masz rzeczywisty wpływ na to, co trafia na twój talerz ale i przekłada się to oszczędność pieniędzy i czasu. Nie marnujesz go na zastanawianie się co zjesz, na szukanie przepisów, myślenie o jedzeniu. 

Poświęć jeden wieczór (na początku może zająć ci to więcej czasu, ale później będzie coraz łatwiej) na przygotowanie planu posiłków na tydzień. Jeśli wydaje ci się to zbyt trudne zacznij od 2-3 dni czy od samych obiadów czy obiadów i kolacji. 

Dzięki planowaniu budujemy świadomość jedzenia. Większą uwagę przykładamy do jakości jedzenia i jego różnorodności. 

Więcej o planowaniu znajdziesz tutaj http://www.momdiet.pl/2019/12/06/planowanie-rodzinnych-posilkow/

Próbowanie a podjadanie i czy faktycznie to tylko jedna łyżeczka? 

Przygotowujesz pyszny obiad i w trakcie zdarza Ci się próbować jedna, dwie łyżeczki.. Dodana kolejna przyprawa/składnik i kolejne próbowanie…  Możesz zapytać, przecież to tylko łyżeczką.. Ale czy aby na pewno. Zauważ zazwyczaj przygotowujemy posiłki ze znanych nam przepisów, sprawdzonych (oczywiście gdy robimy coś nowego to próbujemy) ale jednak spora ilość osób nie lubi kombinować, nie ma na to czasu. Ten sam przepis, te same składniki i nadal próbujesz, kosztujesz jedzenia. 

Dlaczego o tym pisze? Bo to próbowanie może być zgubne. Nie dość że spożywamy jednak dodatkowe porcje jedzenia, które choć są małe to jednak zaburzają nam odpoczynek, przerwę od jedzenia przewodu pokarmowego. A dodatkowo odbiera nam to próbowanie – radość z jedzenia. Często podczas tak nie znaczącego przecież kosztowania jedzenia, siadając do stołu, już nie jesteśmy głodni. Nie cieszy nas wspólny posiłek. 

Zachęcam by celebrować posiłek. By w końcu poczuć radość z jedzenia i wspólnie spędzonego czasu, którego obecnie mamy tak mało… 

Wsłuchaj się w swój organizm – zachcianka czy głód? 

Kolejna bardzo ważna sprawa! Pomyśl – zadaj sobie pytanie czy faktycznie w tym momencie jesteś głodna/-y czy może to chwilowa zachcianka? Jak rozróżnić jedno od drugiego – bardzo fajny i praktyczny patent usłyszałam od Pani Karoliny Gruszeckiej – Zapytaj siebie – czy w tym momencie  zjadłbyś/-aś marchewkę? Jeśli tak – to rzeczywiście  jesteś głodny. Natomiast gdy odpowiedź brzmi nie – to znaczy, że jest to zachcianka i teraz od Ciebie zależy czy jej ulegniesz czy nie 😉

Podjadanie a nawadnianie!

Woda to podstawa naszego organizmu. Noworodek w prawie 60-70 % składa się z wody. Dorosły zaś człowiek z około 50-60%! Picie wody to klucz do zdrowia. Woda nawadnia nasz organizm, dodaje energii, przyspiesza krążenie, “podkręca” metabolizm. 

Gdy brak nam nawyku picia wody, organizm przyzwyczaja się do tego stanu! Może objawiać się to brakiem pragnienia. Ale też często pragnienie mylimy z głodem. 

Zadanie na już 😉 Napij się 1 szklankę wody gdy czujesz, że chyba jesteś głodny/-a. Jeśli po jej wypiciu uczucie zniknie to okazuje się, że jednak nie był to głód. 

Zegar co ma wspólnego z podjadaniem? 

Żyjemy w ciągłym biegu. Nie mamy czasu by zjeść spokojnie posiłek. Nieraz jemy na stojąco, w międzyczasie – wykonując inne czynności. Niestety to zaburza naszą percepcję. Do mózgu dociera za dużo bodźców wpływających na to, iż nie rejestrujemy iż zjedliśmy już swoja porcję jedzenia. Czas konsumowania jest również ważny. Tak jak wspomniałam żyjemy w pędzie, w gonitwie – aby mózg “zauważył” że jesz, potrzebuje on około 20 minut. Wówczas otrzymuje sygnał z żołądka i innych narządów, że energia na kolejne czynności została dostarczona 🙂 

Druga sprawa to rytm dobowy – nasz zegar biologiczny. Jest on szalenie ważny. To kiedy jemy wpływa na nasze samopoczucie i efektywność w pracy. Badania potwierdzają, iż osoby, które nie jedzą śniadań są bardziej narażone na rozwój nadwagi i otyłości. Po prostu częściej sięgają one one po słodycze i/ lub ich porcje jedzenia są większe w okolicy popołudniowo-wieczornych. 

Podsumowując, jest wiele aspektów wpływających na podjadanie. Nie mniej jednak jest też wiele możliwości, które pozwolą w końcu sobie z tym problemem poradzić!

Rozszerzasz dietę swojemu dziecku lub masz swoim otoczeniu osoby, które byłyby zainteresowane tematem –> zachęcam do udostępniania Podcastu01 😉 https://www.spreaker.com/show/zlota-zasada-rozszerzania-diety

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *