Artykuły,  Karmienie piersią

Karmienie piersią i odchudzanie się? CZY IDĄ W PARZE?

Więc jak to jest – karmienie piersią i odchudzanie się – idą w parze czy coś za coś? Czas ciąży, porodu, połogu i karmienia piersią jest zarazem wyjątkowy, ale i wycieńczający dla organizmu kobiety-mamy. Z pewnością nie jedna mama marzy o powrocie do „formy” sprzed ciąży. Mówili, że pójdzie łatwo… bo karmisz piersią a tu zonk! i jednak kilogramy nie lecą w dół ;(

Karmienie piersią i odchudzanie się czy idą w parze?

Wiem o czym mówię, bo właśnie do takiego grona Mam SAMA należę. I choć dbałam o to, co jadłam w czasie ciąży, to i tak waga wskazywała przy porodzie +12 kg 😉 I było to OK! Tu pragnę zaznaczyć, że nie mamy się skupiać na tym, aby jak najmniej przytyć w czasie ciąży, ale by jeść zdrowo, różnorodnie i DLA DWOJGA, a NIE ZA DWOJE 😉

To, ile tak naprawdę przytyjesz w czasie ciąży zależy od predyspozycji genetycznych danego organizmu, od stanu zdrowia (cukrzyca, niedoczynność tarczycy), sposobu żywienia a także od tego małego człowieka, którego dostajemy w pakiecie 😉 To wszystko składa się na nasze ciążowe kilogramy.

Ale wracając do meritum …

Dokładnie wiem, jak to jest oczekiwać, że w czasie karmienia piersią maluch „wyssie” te nadprogramowe kilogramy… Rzeczywistość okazała się  zgoła inna 😉 Nie mniej jednak nie można „machnąć ręką” i niech się dzieje wola Nieba, ale poczynić pewne małe kroki do tego by osiągnąć wymarzony cel!

Jak to jest z tym odchudzaniem się w czasie karmienia piersią?

Każda z nas jest inna! To pragnę zaznaczyć i przez to WYJĄTKOWA. Jedyna w swoim rodzaju! A więc organizm każdej z nas może różnie funkcjonować podczas okresu karmienia piersią. Jedne z  nas chudną na potęgę, inne dopiero po odstawieniu wracają do swojej masy ciała sprzed ciąży. Warto mieć tego świadomość i OBSERWOWAĆ swój organizm!

Czy w czasie karmienia piersią można się odchudzać?

Oczywiście, że tak 🙂 Ale z głową! Karygodne nie mówię wszystkim głodówkom, dietom cud, dziwnym miksturom na odchudzanie. Przede wszystkim ważny jest zdrowy rozsądek i zdrowie!

Karmienie piersią to niezwykły czas dla mamy, jak i nowonarodzonego malucha. Buduje się bliskość, więź, uczucie przywiązania, miłość. Podczas karmienia piersią przekazujesz swojemu dziecku nie tylko niezbędne do przeżycia składniki odżywcze, ale także różne cenne gratisy np. przeciwciała. Dzięki nim od momentu pierwszego karmienia piersią wzmacniasz odporność swojego małego ssaka.

Jednak jest to też czas ogromnego obciążenia dla organizmu mamy. Sam proces wyprodukowania mleka, pokarmu jest żmudny i wysokoenergetyczny.

W CZASIE LAKTACJI WZRASTA ZAPOTRZEBOWANIE ENERGETYCZNE U MAMY NA OKOŁO 300-500 KCAL/ DOBĘ

A dochodzą do tego nieprzespane noce, pobudki, zmęczenie, stres związany z opieka nad noworodkiem.  

Zapotrzebowanie u kobiet w okresie od około 20 rż do 40 rż kształtuje się na około 2300-2500 kcal/ dobę . Oczywiście ostateczny szacunek zależy od masy ciała danej osoby, wzrostu, wieku, stanu zdrowia oraz aktywności fizycznej. Dodając zapotrzebowanie potrzebne na czas laktacji to mamy już całkiem sporą ilość kcal/ dobę bo 2600-3000 kcal/dobę. Sporo prawda?

Moim zdaniem jednak nie ma co się aż tak skupiać na kcal a na tym by jeść różnorodnie, kolorowo i nauczyć się DOBRYCH PROPORCJI SKŁADNIKÓW w każdym posiłku. Odkryć jaka porcja jest dla danej osoby wystarczająca do odczucia pierwszego najedzenia 🙂

Karmienie piersią a odchudzanie się

Za proces karmienia piersią w sposób szczególny odpowiedzialna jest prolaktyna. Hormon ten wydzielany jest w przysadce mózgowej. Prolaktyna  (inaczej hormon luteotropowy – LH) pobudza gruczoły mleczne w piersi do produkcji mleka. Przygotowując je już  w okolicach 20 tygodnia trwania ciąży. Prolaktyna wpływa także na układ rozrodczy, procesy metaboliczne a także na naszą odporność.

Więc jeśli intensywnie karmisz piersią ( a zgodnie z zaleceniami karmienie piersią powinno odbywać się na żądanie ;),z którym z biegiem czasu można negocjować;) prolaktyna utrzymuje się na wysokim poziomie. Hormon ten odpowiada tez za uczucie głodu. Więc jeśli w czasie karmienia piersią czujesz, że zjadłabyś konia z kopytami to już znasz winnego J

Co zrobić by uporać się z po ciążowymi kilogramami i nie rezygnować z karmienia piersią?

Jest to możliwe! Oczywiście wymaga to pracy i zaangażowania! Nic się nie wydarzy samo. Póki nie podejmiesz decyzji. Póki nie znajdziesz zasobów (odrobiny czasu, chęci i energii) na to, by  zadbać o siebie, swoje zdrowie, nic się nie zmieni…

Więc warto dać sobie czas! Okres połogu nie jest momentem na odchudzanie się! Twój organizm szaleje – choć tego nie widać gołym okiem – dzieje się tam bardzo dużo – na „nowo” wszystko znajduje swoje miejsce – macica się obkurcza, piersi intensywnie pracują, hormony buzują :p

Pierwsze 3 miesiące niech będą czasem dla Ciebie, maluszka. Na poznanie się, na zebranie siły i energii, na zregenerowanie siebie – w takim stopniu jaki jest W TYM MOMENCIE możliwy.

Jeśli po 3 miesiącach od porodu masz motywację i chęci do działania – zawalcz o swoje zdrowie!

Drugim dobrym momentem jest 6 miesiąc po porodzie – czas rozszerzania diety u maluszka. Witajcie ZDROWE NAWYKI ŻYWIENIOWE. To świetny czas na wdrożenie zmian korzystnych dla całej Waszej rodziny!

Niezwykle ważne jest tempo utraty masy ciała po porodzie!

Przez 9 miesięcy nosiłaś swoje dziecko pod sercem, które rosło, rozwijało się, a ty razem z nim 😉 I niestety to, co w czasie ciąży „nabrałyśmy” nie zniknie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Wszystko wymaga czasu i odpowiedniej strategii, cierpliwości.

Prawidłowa utrata masy ciała, która nie powinna przekładać się ilość i jakość laktacji to około 1kg/tydzień. W pierwszym tygodniu po porodzie zazwyczaj masa ciała spada o około 8-9 kg (w co wliczone jest masa urodzeniowa dziecka, łożysko, wody płodowe itp.) Następnie zaleca się by utrata masy ciała była STOPNIOWA.

Zbyt gwałtowny spadek masy ciała po porodzie może wiązać się ze zmniejszeniem ilości pokarmu. Podczas intensywnego odchudzania się zostają uwolnione do krwioobiegu toksyny i wolne rodniki, które były zmagazynowane w tkance tłuszczowej. Dlatego tak ważne jest zachowanie ZDROWEGO TEMPA CHUDNIĘCIA. Mówi się, że organizm kobiety potrzebuje co najmniej tyle samo czasu co okres ciąży, by wróć do formy (9 miesięcy).

NIEJEDZENIU mówimy nie

Nie jedząc możesz uzyskać odwrotny efekt od zamierzonego. I te kilogramy, które uda się zrzucić wrócą – tzw. Efekt jojo. Niejedzenie obniża metabolizm, powoduje niedobory, spadek energii, zmęczenie, zaburzenia hormonalne itd. Nie tędy droga!

Jedz! Ale różnorodnie, zdrowo i w odpowiedniej ilości 😉 To klucz do sukcesu.

Top 8 KARMIENIA PIERSIĄ – ODCHUDZANIE SIĘ

  1. Daj sobie czas! Rozpocznij proces odchudzania się gdy będziesz na to gotowa! Pierwszym dobrym momentem jest zakończenie połogu, czyli 3 miesiąc po porodzie.
  2. Nie męcz siebie i dziecko głodówkami, „dietami cud”.  Zadbaj o odpowiednie porcje i REGULARNOŚĆ posiłków. Poproś bliskie osoby o pomoc w przygotowaniu posiłków!
  3. Jeśli czujesz głód – JEDZ, ale wybieraj WARTOŚCIOWE PRODUKTY. Nie zapychaj się słodyczami i słonymi przekąskami  – dobrym rozwiązaniem będą orzechy, pestki, surowe warzywa i owoce – z przewagą warzyw.
  4. Nawodnienie to podstawa. W czasie karmienia piersią zapotrzebowanie na wodę wzrasta nawet do 3l/dobę. Prawidłowe nawodnienie przyspiesza metabolizm, poprawia krążenie, stan skóry. Pij często, małymi łykami wodę w ciągu dnia. Możesz także korzystać z koktajli, smoothie.
  5. Zadbaj o różnorodność produktów i ich jakość. Wybieraj produkty nieprzetworzone. Jedz produkty z KAŻDEJ grupy produktów spożywczych. NIE ELIMINUJ ich na własną rękę, bez koniecznych wskazań. Zapraszamy na konsultacje- z radością pomożemy 🙂 momdiet.kontakt@gmail.com
  6. Związki o których szczególnie powinnaś pamiętać to jod, kwasy DHA i EPA (omega-3), witamina D, witamina B12, cynk, żelazo, wapń. Tutaj możecie posłuchać o tym co jeść podczas laktacji https://youtu.be/e_qwa-OVQ0I
  7. Włącz do swojej codzienności RUCH – aktywność fizyczna to podstawa zdrowego stylu życia. KONIECZNIE zanim rozpoczniesz trening skonsultuj się z ginekologiem, fizjoterapeutą uriginekologicznym – czy daje zielone światło. Niech ruch sprawia Ci przyjemność.Ważne żeby intensywność i czas trwania była dopasowana do Twoich możliwości na dany moment 🙂 Nawet 10 min dziennie aktywności fizycznej – to krok do szczupłej, wymarzonej sylwetki.
  8. Sen i regeneracja – oczywiście każda mama wie jak jest 😉 Warto jednak próbować korzystać z okazji. Nawet 5 minut – relaks mamy – to już coś. Podobno do 5 roku życia u dzieci sen powinien się unormować więc jest nadzieja 😉

Moja puenta 🙂

Pamiętam, jak moja waga stała w miejscu przez cały okres karmienia piersią. Jedynie wahała się +/- 1-2 kg. Było to dla mnie ogromnie frustrujące. No bo jak to – przecież karmię piersią i powinno spadać. Tak jak mówiłam każda z nas jest inna i organizm różnie radzi sobie z tym ekstremalnym czasem początków macierzyństwa. Moja masa ciała, choć zdrowo i rozsądnie jadłam,  dopiero drgnęła gdy odstawiłam Frania od piersi.

Więc nie zamartwiaj się na zapas, nie głoduj się. Odchudzanie się na siłę nie pomoże. Pamiętaj wszystko zaczyna się w głowie! Działaj małymi krokami!

foto freepik.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *