Artykuły,  Rozszerzanie diety

Szósty miesiąc -> rozszerzanie diety

Po pierwsze – czy dziecko jest gotowe?

Tutaj odsyłam do artykułu -> są w nim zawarte bardzo ważne informacje, koniecznie przeczytajcie przed rozpoczęciem karmienia! http://www.momdiet.pl/2019/09/05/czy-to-juz-rozszerzanie-diety/(otworzy się w nowej zakładce)

Szósty miesiąc – rozszerzanie diety

Jeśli już wiemy, że dziecko jest gotowe na rozszerzanie diety czas by przejść do konkretów tzn. jak tego dokonać!

*dwa kolejne artykuły, które mogą się Wam przydać ->

http://www.momdiet.pl/2019/11/23/rozszerzanie-diety-w-praktyce-papka-czy-blw/(otworzy się w nowej zakładce)

http://www.momdiet.pl/2019/10/02/rozszerzanie-diety-aktualne-zalecenia-w-pigulce/(otworzy się w nowej zakładce)

Zacznijmy od tego co jest nam potrzebne:

  1. Krzesełko dla dziecka, koniecznie z podnóżkiem pod stopy dziecka!
  2. Odpowiednie sztućce tzn. najlepiej na początku sprawdzi się łyżeczka płaska i dość szeroka.
  3. Śliniaki najlepsze silikonowe – myjemy pod kranem i znów są czyste bez prania.
  4. Kubek do picia – chodzi o kubek treningowy nie bidon czy niekapek!! Dobrze sprawdza się diody cup lub coś w tym stylu z dwoma uchwytami, aby dziecku było łatwiej utrzymać w jeszcze nie do końca skoordynowanych rączkach.
  5. Niektórzy chwalą sobie maty pod krzesełko (dla ochrony podłogi). Jest to bajer, któy na pewno w jakimś stopniu ułatwia, ale według mnie nie jest niezbędny:-)

Rozszerzanie zaczynamy, jak dziecko ukończy 6 miesięcy. Oczywiście, jeśli ktoś bardzo chce może rozpocząć nieco wcześniej, ale nie ma takiego przymusu czy konieczności.

Praktyczne uwagi jak podejść do tematu:

Dziecko jeszcze nie siedzące karmimy na kolanach, takie które już siedzi ma łatwiej może zasiąść w swoim krzesełku co daje mu więcej swobody.

Uwaga!

Na początku jesteśmy blisko dziecka, nie ma konieczności ZAPINANIA PASÓW, jeśli siedzimy obok. Początkowo dziecko ma tendencje do krztuszenia się czy zadławień więc pasy utrudnią nam wyciągnięcie dziecka z krzesełka. Oczywiście nie straszę, ale to jest dość ważna uwaga. Maluszek, który zaczyna przygodę z krzesełkiem i jedzeniem nie musi być zapięty, ale musi być pod czujnym okiem opiekuna! Później oczywiście już dziecko zapinamy co by nam nie postanowiło wyjść z krzesełka samodzielnie 😊

Twój wybór…

Jest kilka szkół rozszerzania diety i wszystkie są ok, ważne, żeby mama rozpoczęła rozszerzania tak jak ona to czuje. Jeżeli na początku nie jesteś na tyle odważna, żeby dać dziecku marchewkę do rączki to podawaj łyżeczką. Warto jednak pamiętać, że dziecko ma się uczyć w trakcie rozszerzania diety więc nie możemy robić wszystkiego za nie!

Indywidualne podejście

Jeśli dziecko nie jest chore, nie ma ciężkich alergii i rozwija się prawidłowo to rozszerzanie diety zaczynamy od ugotowanych warzyw. Nie ma konieczności wprowadzać warzywa w ostępach czasu (chyba że już wcześniej dziecko jest alergikiem w tedy trochę inaczej podchodzimy do tematu tzn. bardziej czujnie i ostrożnie). Oczywiście w trakcie rozszerzania diety obserwujemy dziecko czy nie występują jakieś niepożądane zmiany. Tutaj dodam, że wygląd kupy dziecka zmienia się w czasie rozszerzania diety. W zależności od malucha niektóre będą miały bardziej rzadką inną nabawią się chwilowych zaprać, ale bez obaw najczęściej to mija po krótkim czasie. Układ pokarmowy maluszka musi się nieco oswoić z nowymi produktami, w końcu do tej pory dostawał tylko płynne mleczko.

Jaki i kiedy

Kiedy dajemy jeść – posiłek wprowadzamy, gdy dziecko jest WYSPANE i w dobrym nastroju, nie za bardzo głodne. Gdy spróbujemy nakarmić nowym pokarmem dziecko rozdrażnione, bardzo głodne czy niewyspane możemy mieć trudności wynikające nie z faktu, że dziecko nie chce jeść tylko dlatego, że czynniki zewnętrze zbytnio mu przeszkadzają. Jest głodne więc chce jeść, ale nie potrafi więc się denerwuje. Poleca się, aby przed karmieniem delikatnie nakarmić dziecko piersią, po to aby podtrzymywać laktację i nieco obniżyć głód u dziecka.

Wszystko jest na podłodze

Zabawa jedzeniem to ważny element rozszerzania diety, więc nie zabraniajmy tego dziecku. Pamiętajcie, że podstawą jedzenia do roku jest mleko a dodatkowe posiłki mają uczyć dziecko i wprowadzać dopiero w świat stałych pokarmów.

Różnorodność faktury

Pamiętajcie o zmiennej konsystencji posiłków, tzn. jeśli zaczynasz od zmiksowanej marchewki to jeśli dziecko nie dławi się, nie dusi, nie wypycha nagminnie języka do przodu, nie odradza głowy, nie płacze. To można spróbować dać mu marchew rozgniecioną widelcem a później ugotowaną na miękko w rączki.

Szósty miesiąc – rozszerzanie diety

Nie ma schematu rozszerzania diety, możecie podawać wszystko z paroma wyjątkami
-> tutaj odsyłam do wcześniejszych artykułów: http://www.momdiet.pl/2020/01/10/czego-male-dzieci-jesc-nie-moga/ http://www.momdiet.pl/2020/01/30/kontrowersyjne-produkty-a-rozszerzanie-diety/

Dziecko nie musi jeść od razu 5 posiłków, zaczynamy od jednego dziennie.

Nie zniechęcać się jak za pierwszym razem dziecko nic nie zje, wszystko wypluje, rozmaże lub wywali na podłogę. To też jest pewna forma nauki. Oczywiście nie robimy nic na siłę, ale następnego dnia spróbujcie znowu. Oczywiście są sytuacje, że niechęć dziecka do jedzenia to głębszy problem i w tedy trzeba udać się do specjalisty, ale to w momencie, kiedy dziecko już długo odmawia spożycia innych posiłków niż płynne.

Gluten…

W 6 miesiącu podajemy gluten co to znaczy – możecie dać dziecku czerstwą piętkę chleba do gryzienia, kaszkę czy inny produkt w zależności od umiejętności motorycznych dziecka. Ważne, aby nie przeciągać podaży glutenu tzn. produktów zawierających (pszenicę, żyto, owies), bo gluten lepiej jest tolerowany, gdy dziecko jest jeszcze na mleku mamy.

Karmienie piersią

Nie rezygnujemy z karmienia piersią, jeśli tego nie chcemy. Rozszerzanie diety i karmienie mogą iść ze sobą w parze przed długi okres. Oczywiście najprawdopodobniej odnotujecie fakt, że dziecko je trochę mniej mleka, ale to będzie wynikać z tego, że dostarcza kalorii z innych źródeł i już nie potrzebuje tyle co wcześniej.

Napoje

Uczymy już od początku dziecko pić wodę. Najlepiej z kubeczka nie z butelki. To jest naprawdę istotne, aby podejmować te próby oczywiście będą nie udane na początku, ale dzieci szybko łapią o co chodzi. Jeśli chodzi o soki to – NIE! Nie uczymy dziecka pić słodkich napoi.

Urozmaicenie – oczywiście bez przesady, ale od początku pamiętajmy o tym, że dziecko ma uczyć się i poznawać nowe smaki więc dawajmy mu ku temu sposobność.

Nie doprawiamy jedzenia – zero przypraw, soli, cukru.

Czy dajemy warzywa ekologiczne…tu już indywidualnie. Wiadomo lepiej, żeby dziecko jadło warzywa znanego pochodzenia i bez środków chemicznych.

Od początku starajcie się jeść ten jeden posiłek z dzieckiem, aby uczyć go prze obserwację. Ono będzie Was naśladować to w jakiś sposób siedzicie przy stole, co jecie, jak jecie.

Jeśli chodzi o 6 miesiąc to tak naprawdę tyle. Dziecko i rodzić ma się oswajać powoli z nową rzeczywistością. Pamiętajcie – nic na siłę, powoli i ze spokojem. Nie zniechęcajcie się i jeśli macie nieudane próby następny dzień jest od tego, aby powtórzyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *